Sorry Winnetou – o kanonie lektur cz.1

Święty Winnetou
oryginalna ilustracja by JOSEF ZÁLABSKÝ

Zaczęła się szkoła 2021/22. Nowy rok to i nowy kanon lektur.

O szkolnych lekturach dyskusje się nie kończą.

Są one jałowe, bo:

  • toczone w większości przez ludzi, którzy tematem się w ogóle nie interesują, książek nie przeżywają, a po święte racje i szlachetne oburzenie sięgają tylko wtedy gdy ktoś coś przy kanonie lektur zamiesza.
  • Świetlickiego bronią ci, co lubelskiego literata nie sięgali od 15 lat (albo nigdy). Za Centkiewiczami płaczą ci co niekoniecznie wiedzą na której pingwiny żyją półkuli. Franciszka Villona bronią Ci, dla których Średniowiecze to zacofanie i ciemnota. Piotra Skargę bronią… czy ktoś broni Piotra Skargę?
  • Gadu gadu, a nawet nie wiadomo czy to dobrze że dana książką jest lekturą
  • Nie wiadomo do czego przymuszać polskie dzieci? Współczesna popularna proza, która jutro zostanie zapomniana? Dzieła historyczne, które siłą rzeczy są “inne”? – owszem może leżą u podwaliny naszej kultury i przetrwały próbę czasu, no ale przecież są trudne, archaiczne itd.
  • Lektura lekturą, ale nauczyciele swoje, a dzieci swoje.

Ale co z tego że spór jest jałowy. A czy gorące i nieustające spory o to jak kierować polską reprezentacją (w cokolwiek) – coś wnoszą? Tak więc bardzo fajnie, że ktoś tam się o oburza i spiera. Im więcej dyskusji o literaturze, tym lepiej.

Najciekawsza dla mnie zmiana to skreślenie ultrakatolickiej książki Winnetou Karola Maya. Za młodu czytałem to z wypiekami, zeszyt po zeszycie (z biblioteki musiałem je brać po kolei). Ale nie oburzam się na to skreślenie. Może archaiczne, może za długie, może zbyt niemieckie (nawet na pewno zbyt niemieckie – Dziki Zachód Pana Maya był w 80% zaludniony przez osadników z Bawarii, Turyngii i Saksonii), może z jakichś ankiet wyszło, że nauczyciele nie korzystają z tego. Trudno. Wybacz Winnetou. Może kiedyś coś o tym napiszę.

Ciekawa zmiana to spadek „Stowarzyszenia umarłych poetów”. Nie wiem nie czytałem. Ale podejrzewam że nikt nie czytał, bo ekranizacja Weira nie traci na popularności, a stanowi chyba niezły substytut.

Dla mnie spór jest jałowy również z tego powodu, że nie minie 10 lat,
a przemiany społeczne sprawią, że zaczniemy się wstydzić 90% obecnych lektur.

I będzie trzeba coś z tym zrobić. Skreślić łatwo, ale czym zastąpić? I to jest najbardziej zabawny temat do dociekania. Ale o tym kiedy indziej.

O co mi chodzi? Poniżej krótki komentarz do obecnego kanonu lektur. Traktując na poważnie refleksje wygłaszane przez opiniotwórczych, nowoczesnych, fachowych i wpływowych obywateli naszego kraju, łatwo wysnuć wniosek, że prawie każda z książek może stać się ofiarą takiej czy innej nagonki.

Dziś podstawówka.
Za tydzień szkoły średnie.

LEKTURY KLASA 1-3

  • Afryka Kazika – Łukasz Wierzbicki – Biały Kolonializm. A jak rowery staną się opresyjne dla hulajnóg – to dopiero zobaczymy.
  • Dziadek i niedźwiadek – Łukasz Wierzbicki – turbopatriotyzm,  propaganda brak wartości literackich
  • Baśnie (do wyboru) – Hans Christian Andersen – nie wiem czy czytaliście opowiadanie „Mąż ma zawsze rację”. Ta mądra historia to gwóźdź do trumny bajkopisarza.
  • Brzechwa dzieciom – Jan Brzechwa – ech te Lesmany, co się spolszczyły…
  • Dzieci z Bullerbyn – Astrid Lindgren – Antypodręcznik z przedmiotu wychowanie dla bezpieczeństwa? Wielodzietność? Sztywne role społeczne? Brak nadzoru rodzicielskiego?
  • Doktor Dolittle i jego zwierzęta – Hugh Lofting – to już wiadomo, że do przeróbki.
  • Karolcia – Maria Krüger Kruger. Historia opisuje świat materialny który już nie istnieje. Ale światopoglądowo nie podpada.
  • O psie, który jeździł koleją – Roman Pisarski – nie wiem co powiedzieć o tej książce. Czytałem ją trzy razy i nic nie pamiętam. Jest nudna. Ma szansę.
  • Wiersze dla dzieci – Julian Tuwim. Jak się skreśli murzynka, to nie jest źle.
  • Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata – Zofia Kossak-Szczucka. Za pochodzenie. Nie chce mi się tutaj streszczać życiorysu Pani Zofii. Ona niestety bardzo poważnie traktowała to w co wierzyła.

Nic nie mam do powiedzenia w temacie:

  • Pamiętnik Czarnego Noska – Janina Porazińska
  • Najpiękniejsze wiersze – Danuta Wawiłow
  • O krakowskich psach i kleparskich kotach. Polskie miasta w baśniach i legendach – Barbara Tylicka
  • Drzewo do samego nieba – Maria Terlikowska
  • Piaskowy Wilk – Åsa Lind
  • Asiunia – Joanna Papuzińska –
  • Cukierku, ty łobuzie! – Waldemar Cichoń
  • Detektyw Pozytywka – Grzegorz Kasdepke
  • Dziewczynka z parku – Barbara Kosmowska
  • Kapelusz Pani Wrony – Danuta Parlak
  • Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) – Justyna Bednarek
  • Rany Julek. O tym jak Julian Tuwim został poetą – Agnieszka Frączek
  • Wścibscy – Dorota Gellner
  • Mania, dziewczyna inna niż wszystkie. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie – Julita Grodek
  • Psie troski, czyli o wielkiej przyjaźni na cztery łapy i dwa serca – Tom Justyniarski
  • Lolek. Opowiadania o dzieciństwie Karola Wojtyły (fragmenty) – Piotr Kordyasz
  • Którędy do Yellowstone? Dzika podróż po parkach narodowych – Aleksandra i Daniel Mizielińscy

LEKTURY OBOWIĄZKOWE KLASA 4-6

  • Akademia Pana Kleksa – Jan Brzechwa – problem Akademii to złożony problem i rozsadza ramy tego skromnego tekstu.
  • Biblia: stworzenie świata i człowieka oraz wybrane przypowieści ewangeliczne, w tym o siewcy, o talentach, o pannach roztropnych, miłosiernym Samarytaninie – no comments. Najgorzej chyba z głupimi pannami, które czekają na Oblubieńca.
  • Chłopcy z Placu Broni, Ferenc Molnar – ta kryptomilitarystyczna historyjka to faszystowski matecznik. Z takimi ckliwymi bajeczkami-Nemeczkami nie damy rady zbudować kosmopolitycznego społeczeństwa.
  • Hobbit, czyli tam i z powrotem, John Ronald Reuel Tolkien – nauczyciele nienawidzą tej książki bardziej niż bankierzy Roberta Lewandowskiego. Choćby i była prawowierna – polska szkoła i tak zniszczy ten tekst.
  • Kajko i Kokosz. Szkoła latania (komiks) – Janusz Christa  – jest tam pełno czarownic, a profesja ta zbiera ostatnio dużo uznania, jako sposób żeńskiej samorealizacji. A więc OK.
  • Katarynka, Bolesław Prus – tak zwane nowelki mają nową szansę w świetle „Nowej Zadumy nad losem luda ciemiężonego w starej Polsce (zaraz, zaraz … jakiej Polsce)”. Ale czy dadzą radę się przypodobać  tym co i tak nie cierpią czytać takich smętnych tekstów o ludzkim nieszczęściu, nędzy, pustce życia.
  • Mikołajek (wybór opowiadań) – René Goscinny, Jean-Jacques Sempé. Ta historia to kopalnia stereotypów damsko-męskich. Kto mądry ten mógł skorzystać i wyśmiać swoje własne uleganie tym typowym nudnym małżeńskim małostkom. Kto niemądry – może się na ten humor oburzać
  • Mazurek Dąbrowskiego – Józef Wybicki. Autor tej piosenki wychwalał Cara Aleksandra – ale nie wiem czy to go uchroni przed hejtem za podżeganie do nienawiści przeciw „obcej przemocy”.
  • Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa – Clive Staples Lewis – to chyba nie wymaga komentarza. „Chrześcijaństwo po prostu” (tytuł jednej z książek Lewisa)
  • Powrót taty, Pani Twardowska, Pan Tadeusz (fragmenty, w tym: opisy, zwyczaje i obyczaje, polowanie i koncert Wojskiego) – Adam Mickiewicz – może jako skansen – ten bigoteryjny powrót taty by się uchował. No i dobry zbój wzbudza sympatię do brodatych islamistów.
  • W pamiętniku Zofii Bobrówny – Juliusz Słowackikiedy Zośka do ojczyzny wróci, / To każdy kwiatek powie wiersze Zosi, / Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci. – szkoda komentować taką sentymentalną szmirę. Czy może być co dobrego z…
  • W pustyni i w puszczy – Henryk Sienkiewicz – ten kolonialny, rzekomo nudny  panegiryk, miałby szanse w nowej rzeczywistości (muodzi bohaterowie, obarczenie Polaków kolonializmem) ale jakoś nie daje rady.
  • Wybrane mity greckie, w tym mit o powstaniu świata oraz mity o: Prometeuszu, Syzyfie, Demeter i Korze, Dedalu i Ikarze, Heraklesie, Tezeuszu i Ariadnie, Orfeuszu i Eurydyce. Świat dziś gardzi Cyceronem, Seneką, Platonem. Ale mity nie są tak bezczelnie jednoznaczne.Troszkę brak tu parytetu, ale można podobierać odpowiednie mity.
  • Wybrane podania i legendy polskie, w tym o Lechu, Piaście, Kraku i Wandzie – Wiadomo że słabo jest się chwalić tą Wandą, ale mniejsza z tym. Wg mnie takie teksty które nie mają literackiego oryginału – to powinny być przekazywane ustnie przez nauczycieli. A może są…
  • Wybrane baśnie polskie i europejskie, w tym: Charles Perrault, Kopciuszek, Aleksander Puszkin, Bajka o rybaku i rybce – Bajka Puszkina o rybaku? – Jedna z lepszych jakie czytałem. Ale buduje bardzo zajadliwy stereotyp kobiety i wyśmiewa go.
  • Wybrane wiersze Władysława Bełzy, Jana Brzechwy, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Zbigniewa Herberta, Anny Kamieńskiej, Joanny Kulmowej, Adama Mickiewicza, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza, Juliusza Słowackiego, Leopolda Staffa, Juliana Tuwima, Jana Twardowskiego oraz pieśni i piosenki patriotyczne – poezja to w ogóle nie ma szans, bo jest „nienaukowa”.  A tak generalnie to każdy z tych autorów ma swoje za uszami. Nie trzeba być Anną Kamieńską. Myślę że i Różewicz w swoim totalnym dziadowstwie nie wytrzymuje starcia z „młodym duchem”. Miłosza ratuje to że jest nierówny bo wprawdzie pisze że
    „nie myślałem, że żyć będę w tak osobliwej chwili, że Bóg […] najdotkliwiej upokorzy ludzi pozwoliwszy im działać, jak tylko zapragną”,
    ale z drugiej strony na szczęście przyznaje że mowa polska jest
    „mową upodlonych, chorych na własną niewinność”.
  • Wybrane bajki – Ignacy Krasicki – mi w uszach dźwięczy tylko nieustanne
    „źle się bawicie. Dla was to jest igraszka – nam chodzi o życie”.
    Kiedyś ktoś przytnie ten natrętny dydaktyzm.

LEKTURY UZUPEŁNIAJĄCE KLASA 4-6

  • Cyberiada (fragmenty) – Stanisław Lem – o Lemie już pisałem. Drugi raz mu się nie uda i nie schowa się za fasadą ckliwych bajeczek. Cyberiada? Weźmy choćby ten krótki dialog pomiędzy Trurlem a jego mistrzem
    – Panie i Mistrzu! poszło o najważniejszą rzecz w całym uniwersum, to jest o szczęście wszystkich rozumnych istot.
    – No tak. Jesteś osłem. A osłem jesteś dlatego że jesteś leniem. Nigdy nie chcialo ci się przysiąść fałdów nad ontologią ogólną.
  • Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll – oniryzm jest dość uniwersalny, Dopóki trwa i działa literatura – ta książka ma szansę się utrzymać.
  • Ania z Zielonego Wzgórza – Lucy Maud Montgomery – brrr, nawet nie wiem czy nowy serial Netflixa zdołał na dłuższą metę oswoić tą staroświecką, prześliczną, skromną postać, ubierającą się skromnie, gustownie i praktykującą skromne cnoty.
  • Biały Mustang – Sat-Okh – zasadniczo książka jest spoko. Indiańska mniejszość itd. Ale ten nieznośny przekaz, sugerujący, że Polacy (Sat-Okh to Pan Staś) od zawsze lubili Indian.
  • Janko Muzykant – Henryk Sienkiewicz – niby wpisuje się w nurt Ludowej Historii Polski – ale jednak ciężko przełamać wstręt do chłopstwa, kołtuństwa no i ta ostatnia scena, gdzie pojawiają się salonowcy którzy chwalą się francuskim – to za bardzo niestety przypomina pewne wpływowe współczesne europejskofilne elyty. Zresztą,… Znacie? To posłuchajcie
    Nazajutrz powrócili państwo do dworu z Włoch wraz z panną i kawalerem, co się o nią starał. Kawaler mówił:
    — Quel beau pays que l’Italie. ( Jakże pięknym krajem są Włochy)
    — I co to za lud artystów. On est heureux de chercher là-bas des talents et de les protéger… (Szczęściem jest wyszukiwać tam talenty i je popierać.) — dodała panna.
    Nad Jankiem szumiały brzozy….
  • Kapelusz za 100 tysięcy – Adam Bahdaj – Oby jak najdłużej trwał duch samodzielnych i niepokornych dzieciaków.
  • Król Maciuś Pierwszy – Janusz Korczak – Jeden z najczęściej powtarzanych przez opiniotwórcze elity fragmentów Ewangelii to J 1.46Czy może być co dobrego z Polski?
    Ta genialna książka ma szansę przetrwać, być na fali. Trochę razi przekaz, że z Polski pochodzić całkowicie unikalny pionier i wizjoner. Dobrze że to nie do końca Polak, tylko Żyd.
  • Księga dżungli – Joseph Rudyard Kipling – sam nie wiem ile w tym jest kolonializmu. Wg mnie niewiele. Ale umówmy się że pan Józef był wyznawcą misji cywilizacyjnej białego człowieka.
  • Przygody Tomka Sawyera – Mark Twain – ta książka też ma szansę przetrwać. Jest dowcipna. Ale chyba wyłącznie w dobrą stronę.
  • Sposób na Alcybiadesa – Edmund Niziurski – Gdybyż Alcybiades nauczał o historii ciemiężonego ludu – ale on interesował się tylko kastą wyzyskiwaczy.
  • Tajemniczy ogród lub inna powieść – Frances Hodgson Burnett – dzieci Emo raczej nie cierpią tej historii o tym że nie ma się co nad sobą użalać – ale generalnie to chyba książka która nie może być odsądzona od czci jako niedzisiejsza. Da sobie radę.
  • Trzej muszkieterowie – Aleksander Dumas. Kto przy zdrowych zmysłach wpadł na pomysł żeby taką kipiącą erotyzmem powiastkę sprzedawać młodzieży z klas 4-6… Ale w sumie dobre to jest do nowoczesnej edukacji seksualnej. Kobiety w ogóle są bardzo przedmiotowo traktowane w tej historii. Dla mnie ta powieść dość jasno daje do zrozumienia że Wszyscy: zarówno Muszkieterowie (może z wyjątkiem Pana de Treville), jak król, królowa i np. ksążę Buckingham – to banda niefrasobliwych dzieci. I tylko kardynał Richellieu – i jego prawa ręka Milady – mają w sobie odpowiedzialność i troszczą się o Francję.  Ale powierzchowny przekaz jest odwrotny.
  • Wybrana powieść – Alfred Szklarski – jest tam sporo polskiego patriotyzmu i kolejny dowód, że najlepsze książki o Indianach piszą Polacy. Ale miejmy nadzieję, że raczej niezagrożone to historie. Nawet Sobowtór profesora Rawy.
  • Wybrana powieść – Kornel Makuszyński – humoru tego autora może nie znieść pewna grupa przewrażliwionych ludzi. Ale nie kojarzę, żeby  Pan Kornel śmiał się z kogoś, z kogo nie wolno się śmiać. W sumie dość mocno drwi sobie z ciała pedagogicznego. Ale ZNP jakoś sobie z tym radzi.
  • Pinokio – Carlo Collodi – dydaktyczna szmira. Won.
  • Topsy i Lupus – Zofia Kossak-Szczucka – znowu ta Szczucka.
  • Klechdy sezamowe – Bolesław Leśmian – znowu ten sprzedawczyk, przechrzta, co wybrał polskie nazwisko.
  • Kubuś Puchatek – Alan Aleksander Milne – wiemy że nasz wierny miś ma problemy z Komunistyczną Partią Chin. Ale w Polsce daje radę mimo że co drugi rodzimy polityk przypomina kogoś z kart tej powieści.
  • Tecumseh – Longin Jan Okoń – obrzydliwa próba zmniejszenia odpowiedzialności Polaków. Polak kochający ciemiężonych Indian? Polak bratający się z Indianami? Polak tak samo jak oni pozbawiony swojego domu, podbity, zniewolony i objęty kolonializmem? Tak nie można pisać o naszym „chorym na własną niewinność” (Miłosz) narodzie.
    A w ogóle to nie wiem czy wiecie ale Alexis de Tocqueville (o ile czegoś nie mieszam) w swojej „Demokracji w Ameryce” dokładnie tak samo uzasadnił konieczność upadku Rzeczypospolitej (niedojrzały ustrój społeczny, niższość cywilizacyjna), jak Amerykanie uzasadniali konieczność podboju rdzennych mieszkańców kontynentu.
  • Słoń Birara – Ferdynand Antoni Ossendowski – Tyleż razy próbowali go zlikwidować komuniści. Nawet rozwlekli jego kości. Niech no tylko wyciągną mu zachwyt nad białym generałem Ungernem, albo niech wyciągną mu niechęć do Chińczyków. Albo niech tylko zabłyśnie  na nowo gwiazda Lenina – to Ossendowski zostanie na powrót wykreślony, zcanelowany.
  • Wybrane pozycje z serii Nazywam się… (np. Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin, Maria Curie-Skłodowska, Jan Paweł II i inne) lub inne utwory literackie i teksty kultury wybrane przez nauczyciela – dziś są takie książeczki „popularno-naukowe” – jutro będą inne

Nic to powiedzenie nie mam o:

  • Posłaniec króla – Louis de Wohl
  • Pajączek na rowerze – Ewa Nowak
  • Magiczne drzewo – Andrzej Maleszka
  • Wybrana powieść – Małgorzata Musierowicz
  • Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi – Rafał Kosik
  • Rzeka – Emilia Kiereś
  • Czerwona kartka dla Sprężyny – Jacek Podsiadło
  • Ruiny Gorlanu. Zwiadowcy Księga 1. – John Flanagan
  •  Cudowna podróż – Selma Lagerlöf
  • Skarb Troi – Olaf Fritsche

LEKTURY OBOWIĄZKOWE KLASA 7-8

  • Balladyna – Juliusz Słowacki –
    Ach jam się wczoraj nie modliła.
    To źle! źle! — dzisiaj już nie czas… Na niebie
    Jest Bóg… zapomnę, że jest, będę żyła,
    Jakby nie było Boga

    Że niby ktoś tak uzasadnia swoją zbrodnię? Jak można dzieciom wciskać taka ciemnotę.
  • Kamienie na szaniec – Aleksander Kamiński – co za zbrodniarz każe sięgać dzieciom za broń… I to przeciw Niemcom, co musieli spędzać Wigilię z dala od domu, na jakimś strasznym Wschodzie. Dobrze ze chociaż ten Zośka jest taki niebinarny.
  • Mały Książę – Antoine de Saint-Exupéry – Nie podejmuję się napisać niczego. To mnie przerasta.
  • Opowieść wigilijna – Charles Dickens – nawet ten soft-chrstian może kiedyś się okazać zbyt hard.
  • Reduta Ordona, Śmierć Pułkownika, Świtezianka, II część Dziadów, wybrany utwór z cyklu Sonety krymskie, Pan Tadeusz (całość) – Adam Mickiewicz – to chyba oczywiste że te wiersze będą znikać jeden po drugim. Pierwsza będzie Reduta. Ostatnia będzie Śmierć Pułkownika. Swoją drogą pamiętam tam bardzo nieodpowiednie i uwłaczające słowo „dziewica bohater”. „Wódz powstańców” trzeba by przerobić na „Wódzka”
  • Syzyfowe prace – Stefan Żeromski. Kogo obchodzi chłopięce dojrzewanie.  Biruta postacią tak marginalną i tak bierną. Gdyby chociaż Radek odrabiał pańszczyznę albo marzył o rzezi galicyjskiej a on tak wstrętnie pragnął awansować społecznie.
  • Quo vadis, Latarnik – Henryk Sienkiewicz; – Quo vadis może by cudem przetrwało, gdyby nie postać Petroniusza, która jest tak nieznośnie autonomiczna, ze musi zniknąć. Latarnika nigdy nie przeczytałem, za długie.
  • Wybrane wiersze poetów wskazanych w klasach IV–VI, a ponadto Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Stanisława Barańczaka, Cypriana Norwida, Bolesława Leśmiana, Mariana Hemara, Jarosława Marka Rymkiewicza, Wisławy Szymborskiej, Kazimierza Wierzyńskiego, Jana Lechonia, Jerzego Lieberta oraz fraszki Jana Sztaudyngera i aforyzmy Stanisława Jerzego Leca – poezja odejdzie w posthumanizmie.
  • Zemsta – Aleksander Fredro – Dopóki jest Zemsta – dopóki jest szansa że Polacy będą ze sobą rozmawiać.
  • Żona modna – Ignacy Krasicki – sam się dziwię, że ten seksistowski pamflet jeszcze się ostał w polskiej szkole. Może trzyma go przy życiu antyarystokratyczna wymowa.
  • Tędy i owędy (wybrany reportaż) – Melchior Wańkowicz – był patriotą, ale może go ocalić to że był zajadliwym wrogiem sanacji.

Nic do powiedzania o

  • Artysta – Sławomir Mrożek
  • Wybór fraszek, pieśni i trenów, w tym tren I, V, VII i VIII – Jan Kochanowski

LEKTURY UZUPEŁNIAJĄCE KLASA 7-8

  • Dywizjon 303 – Arkady Fiedler – Mania wielkości, pretensjonalizm, wypad. Nowoczesny naród nie może czytać takich książek.
  • Krzyżacy – Henryk Sienkiewicz – ot choćby z dzisiaj wypowiedź „nie da się żyć z największym sąsiadem powtarzając ciągle ‘fur Deutchland’ (koniec cytatu)”. Zamiast tego przydało by się coś o Wolnym Mieście Gdańsk (Panienka z okienka? albo od razu coś o NSDAP…?)
  • Monte Cassino (fragmenty) – Melchior Wańkowicz – Jak to się obecnie mawia – próbują nam wmówić, że historia Polski to historia ludzi wyjątkowych, którzy w dodatku wnieśli coś znaczącego w I i II Wojnie światowej. To jest złe myślenie, które zawsze wychodzi bokiem (koniec cytatu)
    Ale trzeba przyznać, że bitwa o Monte Cassino nie jest tak znowu na cenzurowanym. A nawet (podobnie jak z Grundwaldem) biją się o nią Białorusini i Ukraińcy którzy twierdzą że to właśnie oni tam wygrali. W końcu nawet Stalin mógłby tak utrzymywać (mógł przecież zabić). Na pewno 16% żołnierzy było prawosławnych i ze Związku Radzieckiego uciekli.
  • Oskar i pani Róża – Eric-Emmanuel Schmitt – dopóki temat umierania nie jest zbyt drastyczny, możemy liczyć, że książka będzie miała wzięcie.
  • Pamiętnik z powstania warszawskiego (fragmenty) – Miron Białoszewski – Największy polski poeta powojenny – Miron – portretuje cywilne życie. Ale nie da się ukryć kto tam bombarduje. Nie da się żyć z największym sąsiadem czytając ciągle pamiętniki z Powstania Warszawskiego (koniec cytatu)
  • Wspomnienia wojenne 22 IX 1939–5 IV 1945 (fragmenty) – Karolina Lanckorońska. Lub inne utwory literackie i teksty kultury wybrane przez nauczyciela, w tym wiersze poetów współczesnych i reportaże  – Silna postać kobieca, to powinno zrównoważyć jej patriotyzm i zdecydowanie arystokratyczne pochodzenie.
  • Stary człowiek i morze – Ernest Hemingway – Amerykański komunista ma szansę przetrwać, mimo nudy i programowego dziadowstwa
  • Wybrana powieść kryminalna – Agatha Christie – Nil i Orient Express  – to kolonialna sceneria, arystokratyczne sfery i dominacja białego człowieka ale tak poza tym nie dostrzegam niczego zdrożnego
  • Wielki Rybak – Lloyd Cassel Douglas  – Fisher King, no cóż….
  • Bursztyny (wybrane opowiadanie) – Zofia Kossak-Szczucka – jeszcze raz Szczucka. Nie po to ją wykreślali, żeby na jakoś długo zawitała.
  • Nie lękajcie się! Rozmowy z Janem Pawłem II – André Frossard – no cóż….
  • Placówka, Zemsta – Bolesław Prus – wytrwałość, oszczędność, rzetelność i sprawiedliwość. Niby program dobry bo antyromantyczny, antyprzemocowy, antymilitarny.
    Ale zamiast wytrwałości mamy „należy mi się”. Zamiast oszczędności mamy „realizuję się”, zamiast rzetelności mamy…, nic nie mamy, a zamiast sprawiedliwości mamy „praworządność. Hasło “Narody nie po to żyją, aby się mścić, ale ażeby rozwijać się i spełniać jakąś misję cywilizacyjną” tylko z pozoru godzi się ze współczesnością.
  • Sąd Ozyrysa – Henryk Sienkiewicz – humorystyczny tekst o złej władzy, ale taki ogólny. Powołując się na słowa UNESCO, odrzucające kandydaturę Stoczni Gdańskiej – może on urazić osoby, które wciąż czują się przywiązane do krytykowanej idei.
  • Jesienna miłość – Nicolas Sparks – nie czytałem, ale ta książka to chyba jakaś straszliwa apologetyka cnót niewieścich…
  • Ziele na kraterze – Melchior Wańkowicz – takie tam bajanie postarystokratyczne.

Nie mam nic do powiedzenia o :

  • Pozłacana rybka – Barbara Kosmowska

Redaktor Forlong Gruby

1 komentarz

Możliwość komentowania jest wyłączona.