Nobel 2021 – jasny dzień dla dziennikarstwa, ale nie u nas

Nobel 2021
Na wschodzie bez zmian

FANTASTYKA I ŻYCIE

Pięknie się stało, bo pokojowego Nobla 2021 dostało dwoje dziennikarzy, którzy godnie i odważnie spełniają swoje powołanie.

To piękny dzień i znak otuchy dla zachodniego świata, w którym redakcje zamiast oaz wolności słowa tworzą armie zaciężne.
A dziennikarstwo stało się sztuką wywoływania skrajnych emocji. Czasami przypomina wieczór w cyrku, a czasami orwellowskie seanse nienawiści.

Świat dowiaduje się teraz, kim są Maria Ressa oraz Dmitrij Muratow. U nas bohaterowie wolności słowa przyznają swoim nagrody, wykopują lub “unieważniają” tych co myślą inaczej od nich, i tworzą wokół siebie coraz szczelniejsze bańki.

Gdzie tutaj fantastyka? Gdzie tutaj literatura?

No właśnie, kiedy zobaczyłem zdjęcia dziennikarki rzucającej w dzieci czekoladami, przyszło mi na myśl głośne kiedyś opowiadanie Śpiąca Królewna. Mówi się o Ziemkiewiczu że jest “byłym pisarzem SF”. Jak to byłym? Może już od dawna nie pisze fabuł. Ale jego political fiction z każdym rokiem staje się coraz bardziej “współczesne”. Z resztą posłuchajcie sobie. Historia dzieje się na terenie Ukrainy, w świecie przypominającym współczesny Donbas.

Donbas…, a może też jakiś bliższy region przygraniczny.

– Ktoś musi ludziom pomagać.

– Pani im nie pomaga. Im nikt nie pomoże, nie ma na to sposobu. Pani jest potrzebna swoim, tam, na Zachodzie. Sprzedaje im pani coś, czego potrzebują. Taki jest świat: wszyscy tylko coś sprzedają. Swój czas, pracę, umiejętności. Ja sprzedaję ochronę transportów. Diewoczki seks. Moi chłopcy: mięśnie i refleks…

– A ja?

– A pani sprzedaje spokój sumienia. Bardzo tanio. Jakiś symboliczny grosik na pani fundację, moralne wsparcie, parę minut przed ekranem i już człowiek czuje się szlachetny i dobry

Pociągnęła bez słowa jeszcze jeden łyk.

– Wie pani, pani doktor? Może to i prawda, że ty u nas są straszni ludzie. Okrutni, chciwi, bezwzględni, prymitywni, że Hospody pomiłuj. No jak to ludzie. Ale to przynajmniej w ogóle jeszcze są ludzie! A u was? Jakieś ludzkie grzyby. Polipy, Taki … taki blob prze cały dzień kręci się jak szczur w kołowrotku, żeby nabić sobie kartę magnetyczną, a wieczorem rozwala się przed ekranem, tka tę kratę w szczelinę i płaci ludziom za to, żeby za niego żyli, bo on sam już nie ma ani czasu, ani pojęcia bladego jak. Płaci politykowi, żeby nim rządził. Płaci aktorowi, żeby mu dostarczał przygód i emocji, bezpiecznych przeżutych i przetrawionych. Nauczył się, że na wszystko można kupić pigułkę, która sprawę bezboleśnie załatwi. Pigułka żeby schudnąć, pigułka, żeby urosły mięśnie, pigułka, żeby pozbyć się dziecka…. A pani jest pigułką na dokonanie szlachetnego uczynku. Dlatego została pani gwiazdą.

U nas na Wschodzie bez zmian….

Redaktor Forlong Gruby

Zaproszenie od redakcji.
Jeżeli chcesz wyrazić polemikę.
Lub jeżeli w ogóle podoba Ci się nasze medium i chciałbyś przez nasz kanał coś wyrazić. Zapraszamy. Pisz do nas. Może się uda.
Nie musimy się zgadzać.
Albo inaczej – musimy się zgadzać co do jednego: pluralizm jest OK i każdy ma prawo do swoich poglądów.


Forumlarz kontaktowy

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *