JM już nie nadaje – Jarosław Musiał po drugiej stronie

Jarosław Musiał nie żyje
z komiksu Naród Wybrany

PAMIĘCI POLEGŁYM

Jarosław Musiał wcale nie był moim ulubionym rysownikiem/ilustratorem z Nowej Fantastyki (oraz Fenixa, Magii i Miecza). Ale był jednym z pięciu – dziesięciu tych których umiałbym wymienić na jednym tchu. Kilka luźnych myśli na Jego temat.

Jarosław Musiał nie żyje
Zdjęcie z Nowej Fantastyki

1 że pojawiał się niemal w każdym numerze. Z obrazów wnioskowałem, że czytał każdy ilustrowany tekst. Stąd podejrzewam, że ilością przeczytanych tekstów dorównywał Parowskiemu i najbardziej zagorzałym fanom tego periodyku.

Redakcja Nowej Fanastyki w Narodzie Wybranym

2 że jego ilustracje rzadko miały posmak artyzmu. Były (nie zawsze najpiękniejszą) realistyczną ilustracją. Ale patrząc na nie zawsze czułem bezpieczeństwo. Byłem w domu.

Marzenie Polaków w PRL

3 Jarosław musiał kochać wieloryby. W porównaniu do innych ilustratorów, używał bardzo mało cienia, mroku, więc i nie marnował atramentu. Inni rysownicy bawili się w Bruno Schulza, Rembrandta, Gigera, Blake’a. I ciągle tylko mrok, mrok. Przez swoje marnotrawstwo tuszu zapewne chwiali światową populacją waleni czy innych kaszalotów. Jarosław musiał w szkole dostawać ciągle złe stopnie na plastyce za to że “na kartce nie wszystkie miejsca są pokolorowane”.

Redakcja NF i nie tylko

4 Tak więc jego rysunki nie chowały się za plamami. On wierzył w kreskę i wszystko musiały zrobić jego ultrarealistyczne kontury.

Moja ulubiona scena z Narodu Wybranego

5 Porywał się na komiksy i jego komiks “Naród Wybrany” napisany z Maciejem Parowskim – choć zakręcony i przepadł bez wieści – to wspominam go bardzo dobrze, a niektóre sceny pamiętam kadr po kadrze. Na przykład Borys Jelcyn i jego żona. Tam były kolejne przygody redaktorów Nowej Fantastyki (i nie tylko ich). Tam zniszczono Pałac Kultury. Tam było świetne pokazanie koncertu rockowego. Tam w końcu było świetne zestawienie kobiecych piersi i brody Marka O. To było niezłe.

Kobiece piersi i broda Marka O.

6 Niestety nie miałem okazji przeczytać “Głowy Kasandry”. A musiał to być czyn miłosierdzia względem Marka Baranieckiego, który całe swoje późne życie poprawia scenariusz filmowy do Głowy Kasandry. Scenariusz komiksowy przynajmniej miał szansę się ziścić.

7 Osoby o nazwisku “Musiał”, “Sobota” – musiały (sam tego właśnie nie jestem w stenie uniknąć) mieć ciężko w życiu z innymi ludźmi którzy uważali że nawiązywanie do ich nazwisk, to bardzo dowcipne zajęcie. Uderzam się w pierś i oskarżam wszystkich tych dowcipnisiów.

8 Większość jego rysunków była ostro pionowa – wymogi kolumny czasopisma. To zadecydowało o “humanistycznym” formacie jego obrazów. Bo w takim obrazie najlepiej układa się stojący człowiek

9 Dziękuję za ilustrowanie “Portalu zdobionego posągami” Huberatha. Czytając tkwiłem w piekle. Ale, tak jak wspomniałem wyzej, jego ilustracje sprawiały że wciąż pamiętałem o tym że istnieje normalny świat. Teraz Jarosław zwiedza zaświaty.

Redaktor Forlong Gruby

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Zaproszenie od redakcji.
Jeżeli chcesz wyrazić polemikę.
Lub jeżeli w ogóle podoba Ci się nasze medium i chciałbyś przez nasz kanał coś wyrazić. Zapraszamy. Pisz do nas. Może się uda.
Nie musimy się zgadzać.
Albo inaczej – musimy się zgadzać co do jednego: pluralizm jest OK i każdy ma prawo do swoich poglądów.


Forumlarz kontaktowy

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *