Nałkowska na szczycie – kanon lektur cz. 2

Zofia Nałkowska
Pani Zofia - Królowa polskiej książki

Zofia Nałkowska przyszłą królową polskiej literatury w polskiej szkole!!!

ONA jak najczulsza matka była ze mną niemal od urodzenia i czuwała przy mnie nieustannie.

Jako dziecko mieszkałem na ulicy Nałkowskich i należałem do drobnej części percentyla dzieci które wiedzą jak się poprawnie pisze  „Nałkowscy”. Chodziłem do szkoły w miejscu gdzie był folwark w którym mieszkała ONA i JEJ słynny ojciec-geograf.  Bawiłem się na osiedlu Medaliony.

Później przeprowadziłem się do innego miejsca na ziemi – a tam kolejny dworek, w którym mieszkali Nałkowscy, a potem ONA sama będąc już notablem komunistycznej kultury. Całe też swoje zawodowe życie spędzam miedzy ulicami Marszałkowska 4 oraz Gagarina (gdzie również mieszkała i „we wojnę” sprzedawała tabakę). Nawet wybranka mego serca pochodzi z miasta w którym Pani Zofia spędziła miodowe lata swojego (pierwszego) małżeństwa. A naszą skromną podróż poślubną odbyliśmy wileńskimi śladami pisarki.

Z żadnym literatem nie wiąże mnie tyle co z panią Zofią!!!

Dlatego ileż radości we mnie, kiedy wzięliśmy pod lupę Kanon Lektur i z przeprowadzonej analizy wychodzi mi że większość  książek zniknie z tej listy przez najbliższe lata/dziesięciolecia.

Tak. Inne książki prędzej czy później sczezną.

Ale książki Pani Zofii trwać będą.

To właśnie utwory Pani Zofii obfitują w niezaprzeczalne zalety:

  • Pozbawione są staroświeckich uprzedzeń,
  • Nie są skażone niezrozumiałym przestarzałym światopoglądem,
  • Nie są opresyjne, nie wykluczają,
  • Poruszają ważne i nowoczesne problemy współczesności
  • Są w większości nudne – ciekawa lektura przez swoją urodę przesłania meritum.  Bycie interesującą to skaza literatury drugorzędnej.
  • Nie przejawiają poczucia humoru – humor jest zjawiskiem zbyt opresyjnym. Opiera się na uproszczeniach i niesprawiedliwej ocenie. Jest przyczyną krzywdy, społecznego wykluczenia.

Dlatego też delegacja IP udała się do Pani Zofii, żeby uhonorować ją i pogratulować. Bo jest czego.

Pani Zofia przyjęła nas bardzo ciepło, poczęstowała herbatką. I kazała pozdrowić wszystkich czytelników IP i fanów fantastyki w ogóle. Przyznała, że Granica początkowo miała opowiadać o wyprawie do granic Układu Słonecznego, ale ostatecznie akcja potoczyła się w innym, niż zamierzony, kierunku.

Ze swej strony zapewniliśmy, że w niczym to nie umniejsza fantastyczności powieści. Powszechnie wiadomo że wielkimi miłośnikami autorki byli twórcy serialu Star Trek, którzy początkowo planowali nadać serii tytuł “The Final Frontier”(przeszkodziły wsteczne siły). Również Andrzej Sapkowski wzorował swoją Yennefer na postaci Justyny Bogutówny i jej poświęcił opowiadanie “Granica Możliwości”.

Zofia Nałkowska
Wizyta u uhonorowanej laurem zwycięstwa Pani Zofii

O lekturach szkoły podstawowej pisaliśmy tutaj.

A poniżej kanon lektur i jego krótka analiza. Na zielono zaznaczone książki (w tym twórczość Zofii Nałkowskiej), które mają szanse przetrwać dłużej. Kolor niderlandzki to zwykłe wyróżnienie.

Jeszcze raz gratulujemy!!!

LEKTURY OBOWIĄZKOWE 
(POZIOM PODSTAWOWY)

Stan po nowelizacji z 13 sierpnia 2021 roku.

  • Biblia – w tym fragmenty Księgi Rodzaju, Księgi Hioba, Księgi Koheleta, Pieśni nad Pieśniami, Księgi Psalmów, Apokalipsy wg św. Jana – żryjcie to…., jak powiadał piosenkarz, w ramach przysługującej mu swobody wypowiedzi.
  • Jan Parandowski – Mitologia, część I Grecja  Ten z pozoru bezpieczny zbiór mitów „w które nikt nie wierzy” to najeżone pułapkami przeszłości pole minowe. Pierwsze z brzegu – polowanie na dzika kalidońskiego:

Córka Latony rozgniewała się i za karę wpędziła na dobra królewskie olbrzymiego dzika, który pustoszył pola, chaty obracał w perzynę, ludzi pożerał. Na kraj padł strach boży.

  • Homer – Iliada (fragmenty), Odyseja (fragmenty) – Jedyna pozytywna postać – Penelopa to najgorszy sort kobiety  – uosobienie cnót niewieścich. Wierność, domowa bogini…
  • Sofokles – Antygona –  pochować swoich bliskich? Z narażeniem życia?  – problem absolutnie abstrakcyjny. Kto wkłada młodzieży do głów takie szkodliwe idee. Lepiej, żeby młoda Antygona poszła nad Wisłę spotkać się z koleżankami.
  • Horacy – wybrane utwory – Czy którykolwiek z poniższych cytatów, poważny, cywilizowany nowoczesny człowiek odważył by się wrzucić na Facebooka?
    Na przykład opresyjna pochwała cnoty: „Ludzie prawi nienawidzą występku przez umiłowanie cnoty.”
    Albo to Skąpiec zawsze cierpi niedostatek” – dziś wszyscy cierpią niedostatek.
    Albo to Słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę” wiadomo, jedno z najpopularniejszych faszystowskich haseł współczesności. Albo to: Ten, który odkłada godzinę swego nawrócenia, podobny jest wieśniakowi, który czeka, aż cała rzeka przepłynie. Lecz ona płynie i będzie płynąć bez końca”.
    A nawet tekst „Wlej cokolwiek w nieczysty garnek, a skwaśnieje”  – niebiezpiecznie wartościuje to co jest „nieczyste”.
  • Bogurodzica,  – jak nie zaśpiewasz, to nawet się przeczytać nie da. A kto będzie w szkole pieśni kościelne śpiewał? A że pod Grunwaldem? Jak to ostatni powiedzieli przy wręczaniu nagrody Nike – oficjalna wersja historii jest opresyjna i wykluczająca.
  • Lament świętokrzyski (fragmenty),  – ultraabstrakcyjne, może się uchowa.
  • Legenda o św. Aleksym (fragmenty),  – już jak ja chodziłem do szkoły, to mój przyjaciel spierał się z nauczycielką że ten Aleksy to był jakiś  świr.
  • Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią (fragmenty)  – to ma taki posmak filozoficzny. Może przetrwa.
  • Kwiatki świętego Franciszka z Asyżu (fragmenty) – jakoś tam mam wrażenie że te wybrane fragmenty są ckliwie i zwierzątkowe. A te dotyczące Jezusa, nawrócenia, przebaczenia – jakoś tam przestały być. Ale może to uprzedzenie.
  • Pieśń o Rolandzie (fragmenty) – przemoc, faszystowska dominacja w Europie, nienawiść do imigrantów i król, który mordował Saksonów bez powodu.
  • Gall Anonim – Kronika polska (fragmenty) – wypada raczej jakąś kosmopolityczną kronikę promować. Może Ibrahima Ibn Jakuba….
  • Dante Alighieri – Boska komedia (fragmenty) – Treść to wiadomo, mową prostaczków spisane myśli wielkiego syna Kościoła, wizytatora wieczności, mistrza teologii.
    A może jego polityczne losy dadzą mu jakieś punkty za „pochodzenie społeczne”…, Niestety jak pisał lat temu dwieście tłumacz Korsak:

Ta nagła zmiana Jego wiary politycznej wynikła może z głębokiego poglądu na ludzi i wypadki współczesne; w demokracji ludowej widział słabość i bezrząd, w gibelinizmie, czyli w monarchii powszechnej, porządek i siłę, a w tych obojgu pewną rękojmię przyszłego uspokojenia zwichrzonej stronnictwami Italii.

  • Jan Kochanowski – wybrane pieśni, w tym: Pieśń IX ks. I, Pieśń V ks. II; psalmy, w tym Psalm 13, Psalm 47; tren IX, X, XI, XIX; Odprawa posłów greckich – Ludziom przeszkadza Psalm 33  (Bóg miłuje prawo i sprawiedliwość). A tutaj proszę – Ulisses w Odprawie Posłów Greckich powiada:

O nierządne królestwo i zginienia bliskie,
Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość
Ma miejsca, ale wszytko złotem kupić trzeba!

A potem to już tylko narzekanie na Młódź wszeteczną…

  • Piotr Skarga – Kazania sejmowe (fragmenty) – Papa don’t preach.
  • Wybrane wiersze poetów: Daniel Naborowski, Jan Andrzej Morsztyn, Mikołaj Sęp-Szarzyński – Ach ten Morsztyn – doskonale pasuje do dzisiejszej dionizyjskości – tyle tylko że dziś wielce najprawdopodobniej ten płodny piewca kobiecych krągłości, zostałby medialnie stracony przez ruch MeToo.
  • Jan Chryzostom Pasek – Pamiętniki (fragmenty) – nie mam nic to powiedzenia.
  • William Szekspir – Makbet, Romeo i JuliaCo takiego niby zrobił złego Król Makbet? A Pani zwłaszcza Makbet? Ona się chciała realizować, a on kazał królowi wypier.alać. Wszyscy wiemy że politycy to samo zło, więc należało się.
  • Molier – SkąpiecTa historia to szaleństwo. Grupa ludzi zabija się, ucieka do podstępów, tylko po to żeby wyjść za mąż, ożenić się… Dzisiaj jaki to ma sens?
  • Ignacy Krasicki – Hymn do miłości ojczyzny, wybrane satyry – Należy zredefiniować ojczyznę. A poza tym jak można sączyć młodzieży w psychikę truciznę głoszącą że dla jakiejś „ojczyzny” – „Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”. 
  • Franciszek Karpiński – wybór sielanek i liryki religijnej – Pod warunkiem że przetłumaczymy na współczesną mowę:

Kiedy ranne wstają zorze – sobie ziemia , sobie morze…

oraz

Wszystkie nasze dzienne sprawy niech zmierzają do zabawy….

  • Adam Mickiewicz – Oda do młodości; wybrane ballady, w tym Romantyczność; wybrane sonety z cyklu Sonety krymskie oraz inne wiersze; Konrad Wallenrod; Dziady cz. III – O Dziadach szkoda nawet mówić. Polityczne, patetyczne, wymachiwanie szabelką.
    No a „Romantyczność” – to straszne zatruwać życie ludziom idelogią stawiania tez nienaukowych, nad naukowo dowiedzione. Dzisiaj to co nie naukowe, jest bzdurą. Szkiełko i Oko rządzi. W szczególności To szkiełko i To oko.
  • Juliusz Słowacki – wybrane wiersze, w tym Grób Agamemnona (fragmenty), Testament mój – Testament? Sternik Duchów? Już nawet mi się nie chce o kaganku mówić, kamieniarz rzucanych na szaniec, o nadziei żywych.
    Dzisiaj są tylko zjadacze chleba. Nikt nie chce być aniołem.
  • Juliusz Słowacki – Kordian,chłopak, który postanowił zabijać dla pomszczenia narodu? Dzisiaj nawet pogrozić palcem nie można. Nazwać zdrajcą. Urywanie głowy krą lodową azjatyckiego barbara? Zarzucanie zachodowi (oraz kobietom), że żyją tylko pieniądzem i wszystko dla nich na sprzedaż? Rosyjski resentyment? Księżyc co zabija dwoma ostrzami? W końcu ten nieszczęsny Winkielried. Czyjeż on włócznie pragnie w swoją pierś pakować? – jak tu uczyć Kordiana na warszawskim bruku…
  • Zygmunt Krasiński, Nie-Boska komedia; – no comments. To tekst aż nazbyt oczywisty. Do tego chyba się jednak starzeje.
  • Cyprian Kamil Norwid, wybrane wiersze; – o Norwidzie pisałem tutaj. W sumie to on się do nikogo nie nadaje. Bo jest i socjalistą i antynarodowcem i ludowcem i wyznawcą Chrystusa i przede wszystkim wyznawcą szczerej poezji, która jest etyczna w najwyższym stopniu.
  • Bolesław Prus, Lalka, Z legend dawnego Egiptu; – wstręt do socjalizmu, średnia atencja do pań. Wydaje mi się ze gdyby współczesny świat podszedł do tego szczerze, to stwierdziłby że panie zasadniczo są spoko, tylko świat postawił je w takiej pozycji, która zdegradowała ich osobowość. Uczyniła lalkami. Tylko zasadniczo kogo to życie nie zdegradowało w tej książce…. Natomiast zasadnicza wadą Prusa jest prześmiewcze poczucie humoru.
  • Eliza Orzeszkowa, Gloria victis; – Te patriotyczne pienia już nie rezonują. No pasaran. Ot choćby wpis z ostatniej chwili – redaktor tygodnika rzuca hasło “wała bochaterom” (pisownia oryginalna). Teraz tak się interpretuje Orzeszkową.
  • Henryk Sienkiewicz, Potop; – nie ma za wiele dobrych rzeczy, które współczesność doceniłaby w tej historii. Nie umiem wymienić jednej.
  • Adam Asnyk, wybór wierszy; –  Jego „miejmy nadzieję” powinno zlikwidować Muzeum Powstania Warszawskiego słowami

Ale nie wielbmy poniesionej klęski
I ze słabości swojej się nie szczyćmy.
Ale współczesności nie leżą cłowa
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić…

                       Ale to taka metafora. Pytanie co zostało ze słów:

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;

  • Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara; – Trudno wyobrazić sobie bardziej obsesyjnego, przenikliwego i zajadłego przeciwnika współczesnych ruchów rewolucyjnych niż Dostojewski. Zbrodnia i kara, Bracia Karamazow, Biesy… Współczesność albo to przemilczy, albo jawnie odrzuci.
  • wybrane wiersze następujących poetów:  Kasprowicz, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Leopold Staff – nie mam nic szczególnego do powiedzenia. Mój idol Wyklęty – kiedy go aresztowali gdy uciekał na Zachód – miał przy sobie tomik wierszy Staffa. Mam nadzieję, ze jak najdłużej będą patrioci czerpali siłę duchową z tej poezji.
  • Stanisław Wyspiański, Wesele; Ale świętości nie targać, bo trza żeby święte były. Te słowa leżą na śmietniku współczesności.
  • Władysław Stanisław Reymont, Chłopi (tom I – Jesień); – Chłopito zdecydowanie nie jest polska „Chata wuja Toma”.
  • Stefan Żeromski, Rozdziobią nas kruki, wrony…, Przedwiośnie; – w Krukach / Wronach lud ten uciemiężony został pokazany tak dość podle – ale to współgra ze współczesną medialną karierą Jakuba Szeli. Myślę nawet że tak jak Bruno Jasieński doczekał się nawiązania w hicie literackim. Tak i może kiedyś powstanie utwór typu „Rozdziobcie ich kruki, wrony!”
  • Stefan Żeromski – Przedwiośnie  – no no – chyba będzie się miało dobrze.
  • Witold Gombrowicz, Ferdydurke (fragmenty); byle nie były to fragmenty opisujące rodzinę Młodziaków.
  • wybrane wiersze następujących poetów: Bolesław Leśmian, Julian Tuwim, Jan Lechoń, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Kazimiera Iłłakowiczówna, Julian Przyboś, Tadeusz Gajcy , Józef Czechowicz, Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Baliński, wybrane wiersze z okresu emigracyjnego, Kazimierz Wierzyński, wybrane wiersze z okresu emigracyjnego, Czesław Miłosz, wybrane wiersze, w tym z tomu Ocalenie, oraz Traktat moralny (fragmenty), Tadeusz Różewicz, Miron Białoszewski, Jarosław Marek Rymkiewicz, Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert, wybrane wiersze, w tym z tomów Pan Cogito oraz Raport z oblężonego Miasta, Halina Poświatowska, Stanisław Barańczak, Jan Polkowski, Wojciech Wencel; – cała ta przepiękna lista godna jest osobnego artykułu. Chodzi jednakże o to ze oni wszyscy stoczą się w niebyt. Ci przepiękni wznoszący się nad nami aniołowie (bo poeci są aniołami) – mieli różne światopoglądy, różne rzeczy pisali. Ale łączy ich to że próbowali w sposób piękny wyrazić duchowe wartości. A to że słowo jest piękne, to już „nic nie znaczy. To o niczym nie świadczy.” Słowo będące samym pięknem przestało być wartością, bo przestało być merytoryczne. Dziś modlimy się do merytokracji, a nie do słów. Do tego większość tych słów dewaluuje się, jak weselne oberki i mazurki, kostnieje w skansen. Taki choćby Miłosz – podejrzewam że za życia miał ochotę być bardziej wyzwolonym, ale Duch Czasu sprawił, że nie starczyło mu weny. I taką pisał poezję. Możliwe że dziś by pisał zupełnie inną.
    Nie wierz poezji, bo nie jest potwierdzona badaniami.
    Nie wierz poezji, bo dziś rządzi tweet co ewaporuje po godzinie.
    Nie wierz poezji, która ma więcej niż 30 lat.
    Nie wierz poezji, która ma więcej niż 15 lat.
    Nie wierz poezji, która ma więcej niż 7 lat.
  • Gustaw Herling-Grudziński, Inny świat; Tak szczerze mówiąc to wolałbym żeby Pana Gustawa czytano bardziej literackie twory. To świadectwo czasów zostanie kiedyś zastąpione jakimś innym świadectwem prześladowań i opresji. Może czyjeś wspomnienia o tym jak wyłączyli internet, albo jak zmoczył smartfona, albo jak przez pandemię, musiał mieszkać ze swoją rodzina, albo nie mógł polecieć na Maderę, albo spisała go policja na demonstracji … brr….
  • Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem; – może być i tak, że i taka tematyka stanie się nieważna wobec „prawdziwych problemów współczesności”
  • Tadeusz Borowski, Proszę państwa do gazu, Ludzie, którzy szli; – jeszcze tak 20 lat i niekoniecznie będzie to wygodna prawda, godna wspominania w lekturach.
  • Albert Camus, Dżuma; Poszukiwanie ludzkiego sumienia. Syzyf. Prometeusz… Stawiam tezę że ten ultrauczciwy literat próbuje w sposób „niedogmatyczny” odtworzyć to, co należy do starego świata. A co oddala się coraz bardziej od współczesnego człowieka.
  • George Orwell, Rok 1984; – Ta książka w bardzo przedziwny sposób robi karierę wśród ludzi, którzy wiele robią by się ziścił świat w niej zaprezentowany. Węszą myślozbrodni. Kasują ludzi. Powielają czynności Ministerstwa Prawdy. Organizują Seanse Nienawiści. Tworzą nowomowę. Obsesyjnie za wszystko obwiniają Goldsteina. Kiedyś napiszę parę słów więcej o „nowej karierze” Orwella.
  • Józef Mackiewicz, Droga donikąd (fragmenty); – rozchodzi się o to , żeby zbrodnie bolszewizmu, który już przecież nikomu nie grozi, nie przesłoniły nam zbrodni prawdziwego zła – faszyzmu –który przecież wiadomo odradza się nieustannie. Nawet z każdym kolejnym własnym dzieckiem zjadanym przez rewolucję.
  • Sławomir Mrożek, Tango; sztuka opisuje śmietnisko które widzimy za oknami. Jak ktoś się zorientuje, to będzie można ja wymienić na jakąś bardziej bezpieczną z repertuaru tego autora.
  • Marek Nowakowski, Raport o stanie wojennym (wybrane opowiadanie), Górą „Edek” (z tomu Prawo prerii); – Dajcie spokój z tym stanem wojennym. Stare dzieje.
  • Jacek Dukaj, Katedra (z tomu W kraju niewiernych); – Hm.Trudno mi coś powiedzieć.Jak ta „NuMetalowa fantastyka” odnajduje się w szkole. Miks (Dukaj + polska szkoła) absolutnie przerasta możliwości mojej wyobraźni. Zgaduje, ale najbardziej domyślam się że jest tak, że tak książka jest zwyczajnie pomijana przez grono pedagogiczne.
  • Antoni Libera, Madame; – Moda na PRL jeszcze trochę potrwa.
  • Andrzej Stasiuk, Miejsce (z tomu Opowieści galicyjskie); – nic do powiedzenia
  • Olga Tokarczuk, Profesor Andrews w Warszawie (z tomu Gra na wielu bębenkach); – nic do powiedzenia
  • Ryszard Kapuściński, Podróże z Herodotem (fragmenty); – Nie czytałem, ale słyszałem ze autor przyrównuje siebie do Herodota. Nie mam pojęcia w jaki sposób to robi. Niewiele co z tego co słyszałem o autorze i czytałem w jego książkach – pasuje mi do jednego z pierwszych rzetelnych podróżników-historyków zwanych dziś dziennikarzami/reportażystami. Ale nie czytając – nie wiem jak to się ma do współczesności. Najlepiej się przekonać, czytając…
  • wybrane utwory okresu stanu wojennego; Stare dzieje. Zresztą od dawna jest o wiele gorzej niż stan wojenny. Potrzebujemy bardziej aktualnych tekstów oPISujących np. losy człowieka, który wchodzi do sklepu monopolowego a tam ludzie w białoczerwonych barwach (flagi, czapki, farby na twarzy) kupują bułki. Albo idzie sobie ulicą, a tu grają hymn w radiu.
  • powojenna piosenka literacka – wybrane utwory Jacka Kaczmarskiego, Wojciecha Młynarskiego, Agnieszki Osieckiej oraz wybrane teksty Kabaretu Starszych Panów, a także utwory w wykonaniu Ewy Demarczyk.
    Kiedy słucham tekstów Jacka takich jak:

By miasto w walce – bezruchu mego nie nazwało mianem zdrady!

Albo

Pierwszy bratu skoczę do gardła
Gdy zawyje – nie wilki już my!

to zastanawiam się czy dziś też by to napisał. Myśle, że gdyby żył, to musiałby się mocno bić z własnym sobą.

Pan Przybora – był niebezpiecznie komiczny.

Pan Młynarski – jego piosenki odeszły w niepamięć. Mam wrażenie że on sam zapomniał o nich już za swojego życia.

Pani Agnieszka – fraza wydaje mi się pospolita, ale chwytliwa i oby jak najdłużej uszlachetniała polską szkołę.

Pani Ewa – Jest Aniołem – ale na przykład Miron dużo lepiej prezentuje się na papierze. Niemniej oby jak najdłużej ten rodzaj promocji poezji był promowany w polskiej szkole.

LEKTURY UZUPEŁNIAJĄCE (POZIOM PODSTAWOWY)

  • Sofokles – Król Edyp – Zabił ojca? Najwyraźniej miał powody. Obcował z matką? I cóż z tego. Dziś Edyp nie żywiłby wyrzutów tego czegoś co nazywają sumieniem.
  • Mikołaj z Wilkowiecka – Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim (fragmenty)
    To świetny tekst dramatyczny!
    Who cares…
  • Dzieje Tristana i Izoldy (fragmenty) – miłość. Przełamanie stereotypowych średniowiecznych ramot. To się jeszcze nada.
  • Giovanni Boccaccio – Sokół – ta uniersalna powieść (mam na myśli cały Dekameron) –może przetrwać wiele zawirowań dziejowych
  • Mikołaj Rej – Żywot człowieka poczciwego (fragmenty) Staroświeckie mądrości. Pobożne motywacje. Pochwała życia ziemianina (który jak wiadomo był handlarzem niewolników). Krytyka gniewności. Małżeństwo. Wychowanie. Ciężko się o cokolwiek zaczepić we współczesnym świecie.
  • Andrzej Frycz Modrzewski – O poprawie Rzeczypospolitej (fragmenty) – powinno się spalić i nigdy nie wspominać o czasach w których polski autor był absolutnym liderem nowoczesności ustrojowej. Niczym Kopernik w fizyce. Niczym jego poprzednik, starszy równo o dwa wieki Paweł Włodkowic.
  • Miguel de Cervantes y Saavedra – Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manczy (fragmenty) – cóż rzec – książka niby bezpieczna – zdystansowana od jakichś bardziej wyrazistych idei, ale ma tą wielką wadę że jest dowcipna i przesmiewcza i zawsze może podpaść za jakiś ustęp, jako choćby ten:

Martwiła go jedynie myśl, że królestwo owo było w ziemi Murzynów, a więc ludzie, którzy będą mu dani za wasalów, będą wszyscy. Ale mówił sobie: „Cóż mi to szkodzi, że poddani moi będą czarni? Będę ich mógł sprzedać”

  • Wespazjan Kochowski – Psalmodia polska (wybór psalmów) – Zwłaszcza „Testament Katolicki” – w Tobie Panie zaufałem nie zawstydzę się na wieki.
  • Wacław Potocki – Transakcja wojny chocimskiej (fragmenty z części I) – Obmierzłe to czasy, kiedy po wschodnich rubieżach Rzplitej jeździły zbrojne zastępy, częstując gości żelazem i pogardą. Podpierając się chrześcijańskim przymierzem:

Jeszczeż pogaństwo, jeszcze, co pod Mahometem
Z bydlęty za cielesnym dało się impetem
I pobożność i prawo ostrą szablą mierzą
(Nie dziw, bo nie zna Boga i Jego przymierza),
Ale my chrześcijanie, jako się sprawimy,
Ze stokroć bardziej sami z sobą się dławimy,
Niźli z Chiną Scytowie, niż Turcy a Persi
Pod jednym zabobonem żyjąc, którym piersi
I serce bisurmańskie, choć ścierwy obrzeżą,
Obewrzały nikczemną bydlęcą lubieżą.

  • Ignacy Krasicki – Monachomachia (fragmenty) – jest szansa na dłuższe trwanie tego poematu.
  • Stanisław Trembecki wybrane utwory  – Człowiek oddany literaturze, protoromantyk, idol Mickiewicza.  Z uwagi na swe nowoczesne poglądy wydaje się atrakcyjną postacią dla współczesnych. W swoim poemacie Zofiówka wyrażał też współczesny nowoczesnym elitom podział na lepszy i gorszy sort:

Prometeusz, kształt bogów ulepiwszy z gliny,
Kradzionym ogniem onej rozruszał sprężyny.
Po tak zdumiewającym i najpierwszym cudzie
Od tej gliny ogrzanej wszyscy poszli ludzie.
A zaś od brata jego bieg natury znany
Stopniem niższe i nieme wywiódł koczkodany

  • Franciszek Kniaźnin, wybrane utwory – ludyczna pobożność, niewieście cnoty, matczyna miłość, wychowanie patriotyczne
  • Jędrzej Kitowicz – Opis obyczajów za czasów panowania Augusta III (fragmenty)

Te drobiazgowe opisy. Nudne. Czasem wydają się odległe, czasem współczesne.

O sądach:

Sprawiedliwość niestety nie zawsze była sprawiedliwa,  Nie wszyscy deputaci samém złotem dali się przekupywać. Znałem dobrze między nimi takich, co poszli za powabem przyjaźni, za obietnicą wzajemnéj przyszłéj usługi, i za ponętą pięknego fartuszka.

O obnoszeniu się po niemiecku, o wąsach i podobnych obmiotach

Kto się nosił po polsku, musiał oraz utrzymować wąsy, niemogąc ich golić, bez wystrychnienia się na błazna. Nic zaś tak nie odrażało od siebie białą płeć jak wąsy, gdy miały pod dostatkiem w stroju cudzoziemskim gachów bez wąsów, a do tego równie jak niewiasty wypudrowanych, wyfryzowanych, wygorsowanych, wypiżmowanych. Jest to powszechnie w naturze, lubić obmioty sobie podobne.

  • Julian Ursyn Niemcewicz – Powrót posła – z czystej miłości do literatury mógłby ktoś wymienić ten utwór na choćby „Mikołaja Doświadczyńskiego Przypadki”. Albo chociaż „Rękopis znaleziony w Saragossie” – poważnie jak to możliwe ze największe dzieło literackie polskiego oświecenia nie jest w ogóle wspominane w polskiej szkole….
  • Stanisław Staszic – Przestrogi dla Polski (fragmenty) – pierwsze z brzegu zdanie burzy krew europejską.

    Naród Polaków był w Europie jeden z największych, najpotężniejszych i z najpoważniejszych. Teraz naród Polaków, już co do ziemi uszczuplony, co do ludności jeden z najmniejszych i najsłabszych, a w całej Europie on ze wszystkich cierpi największe krzywdy i wzgardę. On wewnątrz najstraszniejsze widział zbrodnie, zewnątrz najsroższych doświadczył gwałtów.

    A czytam dalej następny akapit tak obrzydliwy dla internacjonalisty.

    We wszystkich innych krajach panujący nie zatrudniają się czym innym, tylko narodem
  • Juliusz Słowacki – Beniowski (fragmenty) – dowcipny tekst. Skreślić.
  • Aleksander Fredro – Śluby panieńskie – książka ta nie ma absolutnej racji bytu. Nawet szkoda pisać. Wyśmiewa współczesne cnoty (męskie i żeńskie), wychwala współczesne łotrostwo (nielalusiowaci faceci i ugodowe dziewczęta). Pochwala (tfu) zgodę.  No i jako catharsis ocenia zamążpójście, a nie jakieś „do łóżka pójście”. Hrabiemu Aleksandrowi nie pomogą nawet „ocieplające wizerunek” pornosatyry – bo cóż – mówić rzeczy po imieniu – traktują kobiety jak szmaty.
  • Johann Wolfgang Goethe – Cierpienia młodego Wertera (fragmenty), Dobry bohater – mężczyzna który popełnia samobójstwo dla kobiety. Mogli by tak wszyscy brać wzór.
  • Faust (fragmenty) – A ten bohater wręcz przeciwnie  – zabawia się w męskim gronie kosztem kobiet.
  • George Byron – Giaur (fragmenty)  – Muzułmanie szturmujący wyspę Lesbos to tam niespecjalnie byli ten tego. Giaur dodatkowo z łatwością wyrywał dziewczęta islamskim celebrytom.
  • Adam Mickiewicz – Dziady cz. IV – Konrad prosi lokalny autorytet, żeby zamiast Halloween przywrócił Dziady. Chyba pozostanie mu tylko psikus…
  • Eliza Orzeszkowa – Nad Niemnem – Lud śpiewa pieśni, ale się kocha w wyższych sferach zamiast ich piłować.
  • Maria Konopnicka – wybór wierszy – Literacko trudno obronić Bogoojczyźnianą, patriotyczną wymowę (może ta ludyczność). Pozaliteracko niezależna kobieca postać o takim pokręconym życiorysie – sprzedaje się lepiej. Wszak zwalczał ją kościół.  Wszak mieszkała z przyjaciółką. Wszak bez sentymentów niszczyła mężczyzn których kochała. Kiedy byłem mały wygrałem w konkursie Świata Młodych książkę „Trudno być Konopnicką”. Tytuł prawie jak u Strugackich. Miał w sobie wiele racji.
  • Stefan Żeromski – Echa leśne – Opowieść o Rosjaninie który chciał, żeby jego syn został wychowany na Polaka. Czego nie rozumiecie? Niczego? Nie dziwię się.
  • Zofia Nałkowska – Granica – To jest to !!! Hit !!! Niezatapialny !!! Silna postać kobieca. Słaba postać męska. Pochylenie się nad wykluczonymi. Społeczne tło. Burzenie dogmatów. Zero dowcipu. Zero polotu. To jest proza przyszłości. Świetny tytuł. Tekst który można tak marketingowo wypromować, sprawić ze pod każdą strzechą będzie egzemplarz, którego nikt nie będzie w stanie przeczytać. Każda wiara potrzebuje takiej księgi.
  • Tadeusz Peiper – wybór wierszy – awangardzista, komunista – nie znam niczego co dyskwalifikuje go w świetle współczesności. Piękna jego strofa tykała się spraw moralności, ale frazą dość abstrakcyjną.
  • Joseph Conrad – Lord Jim – Długa i zawiła narracyjnie historia człowieka, który chce ponosić konsekwencje swoich czynów. Konsekwencje czynów? Czyli co?
  • Anna Kamieńska, Anna Świrszczyńska, Julia Hartwig, Stanisław Grochowiak, Edward Stachura – wybór wierszy  – Anna Kamieńska najlepsza poetka katolicka, raczej się nie ustoi. Edward Stachura mimo swojego geniuszu od 30 lat jest uznawany za „płytkiego efekciarza dla licealistów”. To nie rokuje.  Grochowiakgdyby wyakcentować jego bunt. Świrszczyńska – poezja jej kobieca, ale nie nadaje się na feminizm. Pani Julia – wielka postać z pokolenia lubelskiego (Czechowicz, Łobodowski, Pleśniarowicz, Chrostowska)  – ona ma najwięcej chyba szans. Ale czy aby wiersze się ostoją, gdy odejdą „zasługi opozycyjne”….
  • Kazimierz Moczarski, Rozmowy z katem (fragmenty) – Książka napisana przez życie. Im dalsze to życie, tym mniej ważna ta książka. Oby jak najdłużej nie została wyparta przez inny „wicher dziejów”.
  • Zofia Nałkowska – Przy torze kolejowym (z tomu Medaliony) – To mocny tekst. Współczesna przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie, którego nie było. O granicach człowieczeństwa.  Tekst może być długo jeszcze na topie. Ale trzeba opatrywać go komentarzem, bo nie jest zbyt oskarżycielski, bo za bardzo sugeruje, że obojętność ludzka  była wynikiem strachu, terroru i przeświadczenia o niechybnej karze za jakikolwiek heroiczny czyn.
  • Jan Józef Szczepański – Święty – promocja katolickiego antysemity.
  • Tadeusz Różewicz – Kartoteka – Trudno o bardziej dziaderski tekst.
  • Józef Czapski – Na nieludzkiej ziemi (fragmenty) – A bo to w czym niby byliśmy lepsi od innych.
  • Leopold Tyrmand – Dziennik 1954 (fragmenty) – dopóki przemilczy się jego antykomunizm, wstręt do rewolucyjnych przemian społecznych, zmian w obyczajach, jakoś da się zdzierżyć
  • Stanisław Lem – Wizja lokalna – tak sobie myślę zupełnie off topic – kto wpadł na pomysł żeby akurat tak nieudaną książkę, a na pewno nużącą, przedziwnie skomponowaną, wybrać…. Ale fanastyka i polska szkoła to jest (i będzie) dziwoląg , małżeństwo z rozsądku. Więc nawet trudno zarzucać komuś złą wolę.
  • Samuel Beckett – Czekając na Godota – czekanie nie jest cechą wysokiej cywilizacji. Wysoka cywilizacja śmiało szuka odpowiedzi i je niezrównanie znajduje.
  • Friedrich Dürrenmatt – Wizyta starszej pani – Niech no sobie każdy odpowie czy w pewnych warunkach społeczność nie może zabić słabszego, by żyło się lepiej. Jeśli brać na poważnie ten humorystyczny moralitet – Dürrenmatt szerzy bezduszną nienawiść.
  • Eugène Ionesco – Lekcja – Hm. Czy historia człowieka, który chciałby na logikę brać świat i nie nadąża za absurdami, nowomową i najbardziej dziwaczną ekwilibrystką wygłaszaną z pozycji profesorskiego autorytetu, który ostatecznie jak zawsze w historii świata, ucieka się do argumentu siły  – nie jest przypadkiem zbyt prostackim godzeniem we współczesną myśl akademicką?
  • Kronika Książąt Polskich, oprac. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski; – sam nie wiem co to robi na liście lektur
  • Juliusz Słowacki, Listy do Matki (fragmenty); – nie znam, nie wypowiem się, ale to chyba dość pionierskie podejście literackie, bliskie sercom współczesnych pomieszkujących z mamami dorosłych synków. Zauważmy jednakże że nasz poeta z mamą bynajmniej nie pomieszkiwał.
  • Henryk Sienkiewicz, Listy z podróży do Ameryki (fragmenty); To publicystyka/reportaż chyba dużo łatwiejsza do przełknięcia od literackich tworów  autora. Krytyka chciwości kapitalizmu, wyzwolenie kobiet, pochylenie się nad losem Indian.
  • Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni; – książka jest nudna. A więc trwać będzie w tym Kanonie długo.
  • Ryszard Krynicki, Adam Zagajewski, wybór wierszy; – nic nie powiem na ich temat.
  • Witold Pilecki,  Raport Witolda; – bohaterszczyzna i tyle.
  • Wiesław Kielar, Anus mundi; – Stępię ostrze ironii wobec takiego tematu. Może inni też się kiedyś opamiętają.
  • Zofia Kossak-Szczucka, Pożoga. Wspomnienia z Wołynia 1917–1919; – o Pani Zofii pisaliśmy już. A ten utwór tylko ją pogrąża. Po co ją wyciągano z komunistycznego „cancel culture”.
  • Jarosław Iwaszkiewicz, wybrane opowiadanie; – Taki Ikar. Los zwykłego chłopca. Obojętność tłumu. Ale i narratora. Jego własna obojętność, będąca dla niego oczywistością, to komentarz do innych wspomnianych tutaj „okupacyjnych” utworów.
  • John Ronald Reuel Tolkien, Władca pierścieni. Drużyna pierścieniaco za psychopata może kazać normalnym porządnym ludziom wlec się  z jakimś kawałkiem żelastwa na sam koniec świata i słuchać wskazówek jakiejś wodnej zdziry.
    Dzisiejsi ludzie to niziołki. Dzisiejsza epopeja opowiedziałaby o tym, że Bilbo obudził się i nic nie zrobił.

Redaktor Forlong Gruby

Zapisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowych wpisach.

Zaproszenie od redakcji.
Jeżeli chcesz wyrazić polemikę.
Lub jeżeli w ogóle podoba Ci się nasze medium i chciałbyś przez nasz kanał coś wyrazić. Zapraszamy. Pisz do nas. Może się uda.
Nie musimy się zgadzać.
Albo inaczej – musimy się zgadzać co do jednego: pluralizm jest OK i każdy ma prawo do swoich poglądów.


Forumlarz kontaktowy

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *