Czasopismo literackie inne Planety

rys. Beata Dro Dranikowska

Zachodzę w głowę, jak doszło do tego, że właśnie mnie przypada w udziale pisanie wstępniaka na stronę poświęconą fanzinowi „Inne Planety”, którego historia rozpoczęła się w roku 1998. To chyba zasługa dwóch faktów. Po pierwsze, w owym roku wzięłam udział w konkursie literackim Klubu Fantastyki Druga Era. Nie wygrałam, ale zapoznałam się z klubowiczami i zostawiłam im swój numer telefonu. Po drugie, w tym samym czasie wokół klubu zaczął się kręcić Wojtek Szyda, któremu przyszło do głowy, by założyć fanzin. Jak się okazało, mieszkaliśmy wówczas na tym samym osiedlu, więc po prostu złożył mi wizytę (wtedy częściej składało się wizyty, niż umawiało sprawy przez Internet) i zapytał, czy nie chciałabym czegoś pisać. Wskutek powyższego zbiegu wydarzeń oraz tego, że chciałam gdzieś publikować te dzieła, co nie wygrały, udało mi się zadebiutować już w pierwszym numerze, choć dziś wolałabym, żeby na część moich planetarnych tekstów spadła zasłona milczenia.

Nie byłoby „Innych Planet”, gdyby nie Wojtek i wiele innych osób, w większości związanych z klubem, które przez lata dbały o to, żeby teksty zostały napisane, poprawione, złożone, wydrukowane i rozpowszechnione. Te osoby znajdziecie w stopkach poszczególnych numerów, więc nie będę ich tu wymieniać, bo jeszcze o kimś zapomnę i klops. Muszę jednak wspomnieć kilka postaci, które w „IP” debiutowały (albo i nie debiutowały, lecz były z nimi związane), a dziś są ważnymi autorami: Michała Protasiuka, Macieja Guzka i oczywiście twórcę „IP”, Wojtka Szydę. Co ważne, udało się namówić na współpracę także znanych autorów i publicystów – Marka Oramusa, Andrzeja Zimniaka, Jacka Sobotę, Lecha Jęczmyka – którzy regularnie podsyłali redakcji teksty. Swoje komiksy podarował nam Maciej Żerdziński. Ale pojawiały się również osoby, które poza naszymi łamami nie publikowały lub publikowały na całkiem inne tematy. Warto więc zajrzeć do archiwum, bo jest szansa, że znajdziecie tam coś dla siebie.

Do roku 2010 powstało dziewiętnaście numerów „IP”, w tym jeden (18.) jubileuszowy, z tekstami wspominkowymi oraz subiektywnym wyborem ciekawych materiałów z poprzednich numerów. Nie wykluczamy reaktywacji! 

W imieniu całej redakcji do lektury zaprasza

Iwona Michałowska-Gabrych